Uroczysta Msza święta sprawowana w intencji Ojczyzny i jej obrońców z 1939 r. rozpoczęła bocheńskie obchody 84. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Eucharystii przewodniczył ksiądz dr Leszek Rojowski – proboszcz parafii św. Pawła Apostoła, który wygłosił również okolicznościową homilię.
Po zakończonym nabożeństwie nastąpił przemarsz w asyście Orkiestry Dętej Kopalni Soli Bochnia oraz żołnierzy z kompanii honorowej 21 Batalionu Logistycznego z Rzeszowa na cmentarz św. Rozalii, gdzie odbyła się główna część obchodów.
Uroczystości przy mogile żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli w walkach obronnych wokół Bochni w pierwszych dniach września 1939 roku, rozpoczął odegrany hymn Polski.
Następnie głos zabrali: Senator RP, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego – Włodzimierz Bernacki, Posłanka na Sejm RP – Józefa Szczurek-Żelazko, Starosta Bocheński Adam Korta oraz Burmistrz Bochni Stefan Kolawiński.
Gospodarz Solnego Grodu w swoim przemówieniu powiedział:
„Ojczyzna to ziemia i groby Narody tracąc pamięć tracą życie” CK Norwid. I dlatego jesteśmy w tym miejscu dzisiaj, w 84 rocznicę wybuchu wojny. Naszym obowiązkiem jest pamiętać o tych, dzięki którym żyjemy w wolnym kraju. Naszym obowiązkiem jest również przekazywanie prawdy następnym pokoleniom, prawdy o tym jak wyglądał wrzesień 1939 roku, kto był agresorem a kto ofiarą. Jest to szczególnie istotne, kiedy obserwujemy narastające relatywizowanie historii tamtych, jakże tragicznych dla naszego Narodu wydarzeń.
Czas nie stoi w miejscu i coraz mniej jest żyjących świadków tamtych straszliwych wydarzeń, którzy mogą nam dzisiaj opowiedzieć jak bezlitosny i bezduszny był to czas. Oddając hołd tym wszystkim pomordowanym, umęczonym i okaleczonym zarówno cieleśnie jak i psychicznie Rodakom, chcę dzisiaj poruszyć sprawę Wojny Światowej, przedstawianą w szokujący dla nas sposób.
Coraz silniej i coraz odważniej prezentowana jest narracja, że to jacyś Naziści – nie Niemcy – wywołali ten konflikt. Biedni Niemcy aby zachować życie, musieli się po prostu podporządkować panującemu reżimowi Hitlera! Ten fałszywy obraz budowany jest wszędzie w przekazach literackich, filmach, sztukach teatralnych i zapisywany w podręcznikach historii. Mało tego, można też znaleźć i takie wytłumaczenie początku II Wojny Światowej, że gdyby nie buta oraz upór Polaków, Hitler by jej nie rozpoczął, ale co miał zrobić czując zagrożenie płynące od nieprzewidywalnego sąsiada?
Skąd się to bierze? Kto to wymyśla? Po co to jest robione? Odpowiedź jest prosta. Rozmycie odpowiedzialności, przedstawianie okupanta nie jako atakującego najeźdźcę, ale reagującego na zagrożenie ofiarę i patriotę, ma służyć zakłamaniu prawdy, która jest tak przerażająca, że aż niewiarygodna. Ma obalić „mit złego Niemca”.
Przedstawia się też takie pytania: Czego właściwie chcą ci Polacy? Przecież wojna musiała wybuchnąć, a te wszystkie okropieństwa to robił Hitler i wąska grupa Nazistów, którzy sterroryzowali całe, biedne Niemcy. Przecież Niemcy jako Naród też przez to cierpiały…Czy my możemy na takie przedstawianie historii pozwolić?! Czy my mamy się z tym pogodzić?! Nie, nie i jeszcze raz nie!!!
To co teraz powiem, zapewne komuś się nie spodoba, ale taka kłamliwa narracja jest możliwa również dzięki naszej, bardzo pasywnej reakcji na prezentowane przede wszystkim przez Niemców rewelacje. Mało tego! Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska sugerował na wprost współwinę Polski za wybuch wojny. Miało to szczególny wydźwięk w tym mieście.
Żaden kraj na całym świecie nie poniósł tak wielkich strat i w ludziach, i w majątku (pamiętać należy, iż większość zamordowanych przez Niemców Żydów, była również obywatelami naszego kraju). I choć jesteśmy osamotnieni w swoim sprzeciwie wobec tych kłamstw. I choć bardzo dużego wysiłku wymaga głoszenie i obrona prawdy, jesteśmy to winni i tym, którzy zginęli i tym którzy przeżyli, i naszej Ojczyźnie, Polsce.
Nie ma żadnego znaczenia jak wielki wysiłek trzeba będzie podjąć, ile wyprodukować filmów, ulotek, plakatów, ile zorganizować wystaw i wykładów. Nie ma też znaczenia ile to będzie kosztować, kto się obrazi, kto nas będzie strofował a kto straszył! My, Polacy w swojej historii doznaliśmy wielu cierpień, ale wszyscy wiedzą, że dla nas są święte trzy słowa Bóg, Honor, Ojczyzna, one zawsze nas prowadziły i wg nich staramy się żyć.
Rada Miasta Bochnia wspierając zabiegi Państwa Polskiego w żądaniu odszkodowań za straty wojenne podjęła wczoraj Oświadczenie w tym względzie. My tutaj w Bochni też złożyliśmy niejedną ofiarę i ponieśliśmy niejedną stratę przez niemiecką okupację. Dlatego dzisiaj oddając hołd ofiarom II Wojny Światowej, jednocześnie apeluję do rządzących o wykorzystanie wszystkich możliwości tak, aby świat dowiedział się i nie zapomniał prawdy jak wyglądała ta wojna, i kto ją rozpętał.
Po okolicznościowych przemówieniach odczytany został Apel Pamięci, po którym strzelona została salwa honorowa.
Na zakończenie obecne delegacje złożyły biało-czerwone wiązanki kwiatów na grobie poległych.